(...)


3. CZAS

Bezszumnie chodzi gumowa winda,
Bezszumnie chodzą woskowi ludzie.
Chore dziewczynki i starsi panowie kiwają głowami do taktu.
W rytmie.
Walk.
Wydarzenia powstają z wypadków. Epoki rodzą się z wydarzeń.
Epoki podnoszą łby najeżone igliwiem broni.
Epoki podnoszą łby skołtunione wężowiskiem epidemii.
Epoki podnoszą łby w turbanach katastrof klimatycznych.

Epoki?

To co obserwujemy i to, co subiektywnie postrzegamy jako "czas" jest w rzeczywistości efektem wymiernych globalnych zmian wokół nas. Im bardziej zagłębimy się w świat atomów, protonów i fotonów, zrozumiemy, że pojęcie czasu staje się coraz mniejsze. Uporządkujmy to sobie w głowach jak najszybciej - w przeciwnym wypadku zadziała typowy psychologiczny mechanizm wypierania. Gdy jednak zdamy sobie sprawę z istnienia takich zjawisk jak superpozycja kwantowa, czy splątanie kwantowe, zrozumiemy, że bez nas czas nie ma prawa istnieć, bo dopiero fakt świadomej obserwacji tego jak staje się Wszechświat powoduje, że odczuwamy coś takiego jak upływający czas. Nikt nie pyta dlaczego, nikt nie krzyczy pomocy. W rytmie, bezszumnie kołyszą się: nakręcany kluczem mickiewicz i wszystkie okazy globalnego muzeum parafinowych figur: mordercy geniusze generałowie prezydenci radni wojskowi. Kołyszą się okręty na zaropiałych morzach, kołyszą się garbaci królowie doliny krzemowej z doskonałym DNA. Tańczą pary - z gwiazdami, na lodzie. Tańczą single - we wzwodzie; Tylko o słonecznej pogodzie - szukają żony - a świat skażony; a świat skażony; skażony. Figury z wosku tańczą menueta mazury morengo marino - szukają: wczorajszego dnia, polskiego głosu, szefówi którzy nauczą ich poprawnej redukcji sosu. Manekiny. Ta ta ta. Woskowi ludzie. Oddali głosy na monolisty i discoprzeboje, oddali też monopol na ich mózgowe zwoje.
rozbawieni
roztańczeni
rozkalkowani
obok olbrzyma
elektromechanizm
żywiołowa instynktowna GRA
pianola gramofon
KORG, LOOPER, PAD,
Nikt nie pyta dlaczego
Nikt nie krzyczy pomocy. Kwiaty kwitną i kołyszą się.
Nakręcany kluczem mickiewicz nic nie napisał.
Skończyła się bateria.
Stara dobra reklama o zasilanych króliczkach to historia ludzkości. Krótka, zabawna, z twarzą w ziemi na finał. Z twarzą w ziemi na finał. w ziemi.

bo ważne żeby...
w ziemi.
bo żeby...
na finał
z twarzą.
ważne że
z twarzą.
na finał.


(...)

5. SZUKAM

Ręce wyciągam przed siebie i dotykam lasów gór dolin
Szukam
chrztu święceń wyzwolin
a może czegoś innego jeszcze,
tylko problem jest taki, że nie wiadomo czego szukać bo wydaje się, że wszystko jest już znalezione. (elektrony, pył z Neptuna, geny odpowiedzialne za wybuchy agresji, lek na raka, nawet Bóg).
Nie wiadomo czego szukać bo wydaje się, że wszystko jest już zgubione (miłość, lek na raka, szczęście, błękitne ary).
Nie wiadomo czego szukać, bo wydaje się, że jeśli jest jeszcze coś nieznalezionego - to znaczy, że nie było tak potrzebne, i jeśli istnieje coś co jeszcze się nie zgubiło - to znaczy, że na pewno już się nie zgubi.
W każdym przypadku dalsze szukanie nie ma sensu. Nie da się znaleźć nic więcej. Wszystko już jest. Każde słowo stało się ciałem, każde marzenie zamieszkało już między nami. Zrobiło show, dostało oklaski, rozdało tatuaże i stoczyło się. Czego szukać?


(...)